wtorek, 31 lipca 2012
Chociaż raz.
Także.. no rowery jak najbardziej ok.. teraz siedzę nie przytomna spać mi się chce bo Rasiowa mnie przed 12 obudziła telefonem w sumie dobrze bo nie wiem czy bym wstała na autobus : ) wyszłam na autobus i Jezus Maria taka duchota tyle ludzi ale spoko luz.. jechałam chwile no i pojechałyśmy na rowery w sumie nie daleko.. ale wkurwienie to mało powiedziane ploty też dobre i rozkminy . No i później się spotkałyśmy z Konikiem Jezus.. jego tylko zabić ;x grrr.. nie lubię. Powrót całkiem luz pogaduchy z olky. i oczywiście musiała we mnie wjechać rowerem.. kurwa czuje się jak kaleka łydki obydwie obdarte kostka skręcona palec u drugiej nogi rozjebany.. pogryziona przez komary nogi bolą dupa boli od siodełka.. usta od wiatru.. nos bo mam katar kurwa mać! co to ma być ale spoko jutro zostaje w chacie może Rasiowa wbije w czwartek ? hę.. no i w piątek ognisko i sobota może Wrocław?, Kobierzyce ? nie wiem byleby z chaty wyjść .. to tyle dodam chyba zdj na fejsa i spadam spać ? nie wiem wiem, że idę siema
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz